Dzisiaj wtorek!!!
Wtorki są dla mnie po prostu super! Wpadłam dziś na pomysł jak was na tym blogu nie zanudzić. :)
Więc startuję ze serią moich opowieści :D.
Wstawiać historię będę co tydzień we wtorki.
Co o tym myślicie , napiszcie w komentarzu!:)
Zaczynajmy!;)
Był to dokładnie poniedziałek. Szłam właśnie na lekcję do szkoły. Droga którą tam chodzę idzie przez pola więc nikogo tam nie ma. Kiedy szłam tak smutna że dziś już poniedziałek
i szkoła , sprawdziany itp.
Nagle się otrząsnęłam.Zobaczyłam gdzieś w oddali niebieski błysk. podbiegłam trochę bliżej. Dopiero wtedy ujrzałam w pełni niebieską rzecz. Okazało się że to auto.
Przeraziłam się trochę bo nie ma tam wjazdu do żadnego domu,
a nigdy nikt tam nie przejeżdża.
Ale znów zaczęłam rozmyślać nad sprawdzianem.
Kiedy byłam już przed autem szybko się zatrzymałam.
Już miałam je wyminąć ale coś mnie zatrzymało.
Zajrzałam do środka auta.
Chciałam uciec.
w środku na kierownicy spał lub był nieprzytomny jakiś facet.
Miał długie blond włosy.
Twarzy nie widziałam bo spał twarzą na kierownicy.
Obok niego leżała tak samo dziewczyna .
Też o długich włosach ale miała je brązowe.
I wtedy już wiedziałam że to co opowiadała mi moja przyjaciółka to prawda.
I nikt mnie nie wkręcał...
Powiedziały mi że podobno w okolicach mojej miejscowości jeździ czarne auto a w nim facet który porywa dzieci.
Koleżanka z innej szkoły ( która nie zna mojej kol)
pytała się mnie czy u nas też to ogłaszali.
Ale to nie było czarne, duże auto.
Było małe i niebieskie.
Mimo to i tak cały czas mi chodziła ta myśl po głowie.
W ten sam dzień na przerwie okazało się że nasz pan od WF ma identyczne auto!
ale nie mogłam sprawdzić rejestracji.
A nawet jeśli to go nie było w tamtym aucie , które widziałam w polach.
Rozpoczęłam więc "śledztwo" robię zdjęcia aut tego modelu.
zapisuje ich rejestrację i...
NIE MÓWIĘ O TYM NIKOMU!!!
Zaczynajmy!;)
Był to dokładnie poniedziałek. Szłam właśnie na lekcję do szkoły. Droga którą tam chodzę idzie przez pola więc nikogo tam nie ma. Kiedy szłam tak smutna że dziś już poniedziałek
i szkoła , sprawdziany itp.
Nagle się otrząsnęłam.Zobaczyłam gdzieś w oddali niebieski błysk. podbiegłam trochę bliżej. Dopiero wtedy ujrzałam w pełni niebieską rzecz. Okazało się że to auto.
Przeraziłam się trochę bo nie ma tam wjazdu do żadnego domu,
a nigdy nikt tam nie przejeżdża.
Ale znów zaczęłam rozmyślać nad sprawdzianem.
Kiedy byłam już przed autem szybko się zatrzymałam.
Już miałam je wyminąć ale coś mnie zatrzymało.
Zajrzałam do środka auta.
Chciałam uciec.
w środku na kierownicy spał lub był nieprzytomny jakiś facet.
Miał długie blond włosy.
Twarzy nie widziałam bo spał twarzą na kierownicy.
Obok niego leżała tak samo dziewczyna .
Też o długich włosach ale miała je brązowe.
I wtedy już wiedziałam że to co opowiadała mi moja przyjaciółka to prawda.
I nikt mnie nie wkręcał...
Powiedziały mi że podobno w okolicach mojej miejscowości jeździ czarne auto a w nim facet który porywa dzieci.
Koleżanka z innej szkoły ( która nie zna mojej kol)
pytała się mnie czy u nas też to ogłaszali.
Ale to nie było czarne, duże auto.
Było małe i niebieskie.
Mimo to i tak cały czas mi chodziła ta myśl po głowie.
W ten sam dzień na przerwie okazało się że nasz pan od WF ma identyczne auto!
ale nie mogłam sprawdzić rejestracji.
A nawet jeśli to go nie było w tamtym aucie , które widziałam w polach.
Rozpoczęłam więc "śledztwo" robię zdjęcia aut tego modelu.
zapisuje ich rejestrację i...
NIE MÓWIĘ O TYM NIKOMU!!!
Podobała wam się historia? Jeśli tak to za tydzień dalszy ciąg . Za tydzień We wtorek!!!